czwartek, 22 grudnia 2011

Placuszki z papryką i kukurydzą

Panna Malwinna zainspirowała mnie przepisem na swoje wytrawne placuszki. Trochę wiosny w środku zimy. Miałam ogromną ochotę na większą dawkę warzyw wśród świątecznych korzennych smaków. Placuszki podałam w dwóch wersjach: na lekki obiad z jogurtem, z sałatką z pomidorów i awokado oraz "aby chłop zadowolony był" z sosem bolognese. Placuszki można odgrzać na drugi dzień w piekarniku. Są równie dobre.


Placuszki z papryką i kukurydzą
Składniki (na około 16 placuszków):
300 ml mleka
200 g mąki
2 jajka
puszka kukurydzy 
czerwona papryka
1 ząbek czosnku
pół łyżeczki słodkiej papryki w proszku
pół łyżeczki soli
1/4 łyżeczki czarnego pieprzu


Mąkę, jajko i mleko dokładnie ze sobą łączymy za pomocą trzepaczki. Dodajemy odsączoną kukurydzę, pokrojoną w kostkę paprykę, przeciśnięty przez praskę czosnek. Całość doprawiamy solą, pieprzem, słodką papryką. Na patelni rozgrzewamy olej, nakładamy porcje ciasta i smażymy z obu stron na rumiano. Smacznego!

niedziela, 18 grudnia 2011

Ciasteczka migdałowe z kaszy manny

Zauroczyły mnie pewnego razu ciasteczka migdałowe, które znalazłam na tym blogu. Wyglądały jak śnieżne kule. Wprost idealne na Święta. Ja jednak jako czekoholiczka oblałam je mlecznym cudem cukierniczym. Przepis cytuję za autorką z małymi zmianami.


Ciasteczka migdałowe z kaszy manny
Składniki na ok 30 ciasteczek:
120 g mąki pszennej
120 g kaszy manny
50 g mielonych migdałów
50 g cukru
100 g Kasi lub miękkiego masła
1 jajko
2 łyżki esencji waniliowej
czekolada mleczna
cukrowe śnieżki

Mąkę, kaszę, cukier i migdały połączyć. Do suchych składników dodać jajko wymieszane z esencjią i masło (margarynę). Zagnieść ciasto, owinąć je folią i wstawić na ok 30 minut do lodówki. Ze schłodzonego ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego i ułożyć je na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. Nie wyrosną zbytnio i można je ułożyć w miarę blisko siebie. Blachę wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i piec ok 20 minut. Ciasteczka nie powinny być mocno zrumienione, a wręcz powinny pozostać jasne. Przestudzone ciastka maczać w roztopionej w kąpieli wodnej mlecznej czekoladzie i ozdobić cukrowymi śnieżkami.

piątek, 16 grudnia 2011

Łatwa tarta bananowa


Ostatnio moja kochana koleżanka Ala przypomniała mi o cudzie, jakim jest tarta bananowa. Łatwa, szybka i pyszna. Meeega kaloryczna, ale kto by tam liczył kalorie, skoro połączenie bananów, karmelu, bitej śmietany i mlecznej czekolady kochają chyba wszyscy? Przygotowanie tej tarty nie stanowi przeszkody dla największych beztalenciaków kulinarnych. Spodu tarty się nie piecze. To pokruszone kruche ciastka z dodatkiem masła. Możecie wykorzystać herbatniki, ciastka czekoladowe, pełnoziarniste, korzenne, migdałowe i jakie tam tylko macie. Zatem zapraszam!

Tarta bananowa
Składniki na formę o średnicy ok 24 cm:
1,5 opakowania kruchych ciastek (ja tym razem użyłam ciastek pełnoziarnistych oraz domowych ciasteczek owsianych)
80 g rozpuszczonego masła
puszka masy kajmakowej
2 banany
250 ml ubitej śmietany (może być 30%)
tabliczka startej mlecznej czekolady

Ciastka kruszymy w robocie kuchennym lub ręcznie wałkiem w mocnym foliowym worku. Łączymy dokładnie z masłem. Ja mieszam je także w robocie, chwileczkę, do momentu aż się połączą. Masą wykładamy równomiernie spód formy do tarty. Ugniatamy łyżką lub dłonią. Wkładamy do lodówki na minimum pół godziny. Jak spód stwardnieje smarujemy go kajmakiem. Układamy na nim plasterki bananów. Na górę wykładamy bitą śmietanę. Podczas ubijania śmietany nie pokuśmy się o dodanie cukru, bo tarta jest wystarczająco słodka. Górę posypujemy startą czekoladą. Tarta potrafi się trochę rozlecieć przy nakładaniu pierwszego kawałka, ale tego pierwszego nie można się doczekać, więc każdy Wam to wybaczy. Smacznego!

Pancakes na jogurcie

Dawno nie było żadnych placuszków na śniadanie, a puszyste pancakesy są moimi ulubionymi, więc zrobiłam. Kojarzą mi się z kreskówką o kaczorze Donaldzie. Jadał takie oblane masą syropu klonowego. Mi najbardziej smakują po prostu z dżemem.
Jutro sobota, więc może skusicie się, aby je usmażyć i podać do łóżka ukochanej osobie?


Pancakes na jogurcie
Składniki na ok 12 sztuk placuszków:
110g mąki
mały kubeczek jogurtu naturalnego
1/3 szkl. mleka
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
chlust syropu karmelowego
2 łyżeczki esencji waniliowej
3 łyżeczki cukru
1 jajko
15 g rozpuszczonego masła

Mąkę mieszamy z proszkiem, cukrem i sodą. Łączymy mleko, jogurt, jajko, syrop i esencję. Wlewamy do mąki. Mieszamy na gładką masę trzepaczką balonową. Na końcu wlewamy masło i ponownie mieszamy. Nakładamy ciasto łyżką na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju. Smażymy z dwóch stron na kolor złocisty. Smacznego!

wtorek, 13 grudnia 2011

Babeczki ze skorupką toffi

Niby zwyczajne babeczki, a stały się zaskakująco dobre dzięki temu, że z polewy lemon curd, śmietany i czekolady pod wpływem ciepła wytworzyła się skorupka przypominająca tofii. Tę polewę można także wykorzystać przy innych ciastach, babeczkach lub muffinkach. Wyśmienitym dodatkiem stały się tu także orzechy laskowe.

Babeczki ze skorupką toffi
Składniki na 10 sztuk:
1 szkl mąki pszennej luksusowej
1/2 szkl mąki żytniej typ 2000
szczypta soli
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jaja
100 g rozpuszczonego masła
1/2 szklanki cukru
3/4 szkl mleka
chlust ekstraktu waniliowego
spora garść grubo siekanych orzechów laskowych

Skorupka:
2 łyżki lemon curd
4 łyżki gęstej śmietany 18%
50 g posiekanej mlecznej czekolady

Piekarnik rozgrzewamy do 180 st. C.
Mąkę mieszamy z solą, proszkiem do pieczenia i orzechami. Mleko mieszamy z jajami, cukrem, rozpuszczonym masłem i wanilią. Trzepaczką balonową łączymy mokre i suche składniki. Masę wylewamy do połowy foremek wyłożonych papilotkami.
Śmietanę mieszamy z lemon curd.
Wierzch babeczek polewamy tą mieszanką i posypujemy czekoladą. Pieczemy ok 40 minut. Smacznego!

Fasolka po bretońsku

Syta, jesienno-zimowa, rozgrzewająca potrawa. Nie cierpię fasolki po bretońsku ze słoiczka, którą na wakacyjnych wypadach jadłam wielokrotnie. Ale domową nie pogardzę. Do tego pajda świeżego chleba z masłem i obiad lub kolacja jak u mamy.

Fasolka po bretońsku
Składniki na 4 porcje:
0,5 kg fasoli jaś
2 kiełbaski francuskie
20 dag boczku wędzonego
2 cebule
oliwa
150 g koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka majeranku
szczypta cayenne, papryki słodkiej, estragonu
sól, pieprz

Fasolę moczymy w wodzie kilka godzin. Po tym czasie odcedzamy, przekładamy do garnka i zalewamy świeżą wodą, aby cała była zakryta. Gotujemy pod przykryciem, aż fasola zmięknie (ok 1 godziny). Podsmażamy na odrobinie oliwy pokrojone w kostkę kiełbaski, boczek i cebulę. Dodajemy do fasoli razem z przyprawami i koncentratem. Gotujemy na małym ogniu, aż fasola będzie zupełnie miękka, a sos się zagęści (około pół godziny). Cały czas musimy pilnować, czy fasola się nie przypala i czy nie trzeba dolać wody, gdy sos będzie zbyt gęsty. Jego konsystencja zależy od Waszych upodobań.

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Zapiekanka ziemniaczana z sosem z leśnych grzybów

Podam Wam dzisiaj kolejny sposób na wykorzystanie ugotowanych ziemniaków z poprzedniego dnia.  Trochę kiełbasy, boczku, cebulki i mamy już połączenie, które smakuje każdemu. A do tego koniecznie sos grzybowy i prosta chłopska kolacja zmieni się w wykwintniejszą. Proporocji nie podaję, bo do takich dań zazwyczaj wrzuca się tyle, ile w lodówce się ostanie, a i tak będzie pysznie.

Zapiekanka ziemniaczana:
ugotowane ziemniaki
kawałek boczku wędzonego
posiekana cebula
dobra sucha kiełbasa
pół łyżeczki gałki muszkatołowej
jajko
łyżka masła
chlust mleka
pieprz, sól
oliwa

Sos z leśnych grzybów:
spora garść suszonych grzybów leśnych
posiekana cebula
100 ml śmietany 12%
2 łyżeczki mąki kukurydzianej
sól, pieprz

Kilka godzin wcześniej zalewamy suszone grzyby wodą i zostawiamy aby namokły.
Do ziemniaków dodajemy jajko, masło, mleko, sól, pieprz oraz gałkę muszkatołową i tłuczemy je na gładkie puree. Na patelni z odrobiną oliwy podsmażmy boczek, kiełbasę oraz cebulę, a następnie dodajemy je do ziemniaków i mieszamy. Taką masę ziemniaczaną przekładamy np. do keksówki  wysmarowanej oliwą. Wyrównujemy górę. Zapiekamy w temp. 180 stopni ok 40 minut, aż ziemniaki się zrumienią.
W tym czasie przygotowujemy sos. Grzyby razem z wodą, w której się moczyły przelewamy do rondelka i zaczynamy gotować około 25 minut do miękkości na malutkim ogniu, uzupełniając wyparowaną wodę. Dodajemy posiakaną cebulę, pieprz, sól oraz mąkę kukurydzianą rozmieszaną w niewielkiej ilości wody. Gotujemy do miękkości cebuli. Na koniec dolewamy stopniowo śmietankę i podgrzewamy. Nie pozwólmy, aby sos ze śmietaną się zagotował, bo może się zważyć.
Gorącą zapiekankę polewamy sosem. Smacznego!