niedziela, 2 lutego 2014

Mój sposób na szybkie i zdrowe lody

 Lody, które możemy zjeść na śniadanie bez wyrzutów sumienia. Robię je czesto mojej córeczce i cieszymy się obie, że można je jeść bez ograniczeń. Konsystencja sorbetu, smak mocno owocowy. Nie dodajemy do tych lodów jajek i nie musimy mieć maszynki do lodów. Są gotowe zaraz po przygotowaniu, ale trzeba je także od razu zjeść. Przygotowanie zajmuje tyle co nic.

 
Składniki na 2 porcje:
szklanka ulubionych mrożonych owoców (u mnie owoce leśne, świetnie sprawdzają się też mrożone banany)
200 g ricotty
100 g jogurtu greckiego
łyżka otrębów żytnich
miód, ewentualnie cukier do smaku
opcjonalnie: łyżka mrożonej mięty
 
 
Wszystkie składniki zblendować i podawać od razu.
 

wtorek, 28 stycznia 2014

Chleb pszenny na zakwasie

Smaczny powszedni chleb na zakwasie, który długo utrzymuje świeżość. Miąższ jest dość zbity, przez co kromka już nasyci Wasze żołądki. Ładnie wyrasta i ma tak cudownie chrupiącą skórkę, iż mąż zajadając się chlebem, zapytał, czy można upiec samą skórkę? To zasługa pary w piekarniku. Prosty trik, a daje dużo dobroci.  Na podstawie przepisu z bloga Wachlarz Smaków (z drobnymi modyfikacjami).
 

Składniki ( na jeden bochenek):
550 gramów maki pszennej typ 650
   15 dag zakwasu żytniego
300 ml ciepłej wody (temp. 37 stopni C)
10 gramów drożdży świeżych (w przypadku młodego zakwasu, drożdże są niezbędne)
1 1/2 łyżeczki soli
sezam do posypania
olej do wysmarowania formy keksowej
otręby żytnie do obspypania formy


Mąkę przesiać, wsypać sól i zamieszać. Drożdże rozpuścić w wodzie. Do mąki dodać zakwas i wlać wodę z drożdżami. Ciasto wyrabiać ok 5 min. mikserem. I tu myślałam, że mój mikser padnie. Wydobył się swąd spalonego silnika, ale dał jakoś radę na najniższych obrotach :). Włożyć do miski, przykryć czystą ściereczką i zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na ok 3 godz.

Ciasto przełożyć do wysmarowanej formy keksowej, wysypanej otrębami  i pozostawić do ponownego wyrośnięcia na ok.  1 godz.

Nastawić piekarnik na 200 stopni C. Na sam dół piekarnika ustawić naczynie żaroodporne z wodą. Chleb posmarować wodą i posypać sezamem.Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez ok. 60 min.
Chleb wyjąc z formy zaraz po upieczeniu i pozostawić do ostygnięcia.
 

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Zakwas chlebowy żytni

Pierwszy przepis na zakwas, który mnie nie zniechęcił, mimo długiego oczekiwania. Nie zniechęcił, ponieważ przepis nie wskazuje na dokarmianie tylko części zakwasu i pozbywanie się reszty, co jest dla mnie jednoznaczne z wyrzucaniem jedzenia. Pierwszy chlebek wyrósł na nim pięknie, z dodatkiem ociupiny drożdży, jako że zakwas jeszcze młody. Do tej pory piekłam na drożdżach i przy drożdżowych wypiekach na dłuższą metę raczej zostanę, bo wymagają mniej uwagi. A że kobieta pracująca jestem, to dla mnie priorytet. Zakwas jednak w lodówce zatrzymam i w weekendy, czy inne wolne dni z niego skorzystam. Za  przepis i porady dziękuję Pauli z bloga Wachlarz Smaków.
Przepis poddałam drobnym modyfikacjom.
 

 
 
Składniki:

 320 gramów mąki żytniej, typ 2000

 320 ml przegotowanej wody, temp. 37 stopni C

1. Składniki wymieszać, przykryć gazą i odstawić w ciepłe (ok. 26 stopni) miejsce na 24 godziny. Ja trzymałam zakwas wprost na kaloryferze lub na kaflach z ogrzewaniem podłogowym.

2. Po upływie doby zakwas pachnie już winem jabłkowym. Do zakwasu dolać 100 ml przegotowanej wody 37 stopni C oraz wsypać 100 g mąki, składniki zamieszać. Słoik przykryć gazą i pozostawić w ciepłym miejscu (25-30 C stopni) na 24 godz. Zakwas po tym czasie podwoił swoją objętość. U mnie zaszła wtedy największa fermentacja. Po kolejnych dniach zakwas wręcz zmniejszył objętość, nie był aż tak napowietrzony, ale nadal specyficznie pachniał.

3. Następnego dnia o tej samej porze dodać 60 ml wody i 60 gram mąki. Wszystko dokładnie zamieszać, przykryć gazą i pozostawić w cieple na 24 godz. Na powierzchni zakwas może trochę zaschnąć. Jest to normalne.

4. Dodać do zakwasu 60 ml wody i 60 gram mąki, wymieszać. Przykryć gazą i pozostawić w cieple na 24 godz.

5. Po kolejnej dobie dodać 100 ml wody i 100 gram mąki i dokładnie zamieszać.Pozostawić w cieple na 24 godz.

6. Po upływie doby zakwas jest gotowy.

 
Zakwas należy przechowywać w lodówce i karmić go raz na 7 do 10 dni. Im dłużej będziemy o niego dbać tym bardziej będzie wydajny.

Jeżeli chcemy użyć zakwasu do wypieku pieczywa należy go wyjąć z lodówki i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę, a następnie dokarmić go i pozostawić na kilka godzin.

Koktajl bananowy z kiwi

Gdy obiad i śniadanie nie należały do tych najzdrowszych, uzupełniamy niedobór witamin pysznym i zdrowym koktajlem. Można w nim przemycić wszystko co zdrowe, solo niekoniecznie powalające, a w kompozycji wieloskładnikowej pyszne.
 
Składniki:
200 ml kefiru
1 przejrzały banan
1 kiwi
łyżeczka otrębów żytnich
sok z 1 pomarańczy

Zblendować i to tyle mili Państwo :) Bon apetit!

Placki ziemniaczane z serem i brązowym ryżem


 Placki w wersji bardziej urozmaiconej niż zwyczajne ziemniaczane. Więcej z nimi roboty, ale jak zostanie Wam trochę ugotowanych ziemniaków z poprzedniego obiadu, już będziecie mieć gotowy pomysł na kolejny. Można je zrobić w formie krokietów. Z masy uda się na pewno uformować owalne kotleciki lub kulki.
Składniki na ok. 20 placuszków:
6 ugotowanych ziemniaków w mundurkach
1 paczka ugotowanego brązowego ryżu
2 jaja
150 g startego chedara lub innego twardego żółtego sera
pół pęczka posiekanego koperku
szczypta soli (opcjonalnie, chedar jest mocno słony)
pieprz do smaku
mąka do obtaczania
olej do smażenia

Ziemniaki zetrzeć na tarce lub zrobić z nich pure. Zmieszać z ryżem, jajami, serem, koperkiem, solą i pieprzem. Formować placuszki/ kulki/ krokiety, obtaczac w mące i smażyć w głębokiem rozgrzanym oleju. Odsączyć na papierowych ręcznikach z nadmiaru oleju. Podawać gorące z ketchupem lub ulubionym sosem.

Krajanka owsiana z karmelem, czekoladą i migdałami

Wspaniała krajanka, która lepiej smakuje niż wygląda. Taka do podjadania przez cały dzień, chociażby po okruszku. Tu skubnąć, tam skubnąć... :)

Składniki:
Na podstawie przepisu Bajaderki z Mniam Mniam
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka płatków owsianych/jęczmiennych
pół łyżeczki sody oczyszczonej
pół szklanki brązowego cukru
125 g roztopionego masła
pół szklanki posiekanych migdałów
pół szklanki groszków czekoladowych
250 - 300 g masy karmelowej (gotowej z puszki; lub otrzymanej przez 2h gotowanie mleka skondensowanego słodzonego w puszce)

Mąkę, płatki owsiane, sodę i cukier wymieszać. Dodać masło, wymieszać, podzielić na 2 części. Jedną częścią wylepić dno formy (średnica 21 cm) i piec 10 minut w temperaturze 180ºC.
Na gorący spód rozsypać migdały, czekoladę, polać jeszcze ciepłym karmelem (lub  wcześniej lekko podgrzanym, lepiej się rozsmarowuje), posypać resztą okruszków owsianych i piec około 20 minut w tej samej temperaturze.
Wystudzić, pokroić.
Smacznego :)

Słodki sos chili

Uwielbiam słodki sos chili, ale nie kupuję go zbyt często ze względu na przerażający skład większości z dostępnych gotowców. Nadmiar papryczek chili usychał przez moją ignorancję na kuchennym parapecie i w odpowienim momencie natchnął mnie przepis ze strony Passionfruit na słodko-pikantny sos.
Zrobiłam mały zapas i od razu zjadłam kanapkę z szynką i serem pleśniowym z dodatkiem sosu. Dodałam go też do zupy z pieczonych papryk. Ale tak naj najbardziej uwielbiam go do sajgonek, albo pysznych kąsków kurczaka w panierce.  A wykonanie? Ekspresowe!
 
Składniki:
200 ml wody
75 ml (zwykłego) octu
200 ml cukru trzcinowego
1 łyżeczka soli
5 czerwonych papryczek chilli
3 ząbki czosnku
3 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Papryczki chilli (bez ogonków) drobno zemleć w malakserze wraz z obranym czosnkiem (lub ew. posiekać bardzo drobno nożem).

Do rondla wlać wodę, ocet, wsypać cukier i sól. Dodać paprykę z czosnkiem. Gotować, co jakiś czas mieszając, aż cukier się rozpuści, ok. 5 minut.
W 5 łyżkach wody rozmieszać mąkę ziemniaczaną, wlać do rondla z papryką. Wymieszać, gotować jeszcze 3 minuty. Przelać do czystego słoika, szczelnie zakręcić.