niedziela, 10 kwietnia 2011

Siedem lat później i koktajl żurawinowo-mandarynowy

"Podobno siedem to szczęśliwa liczba. Podobno charakter człowieka zmienia się co siedem lat. Podobno wiele małżeństw rozpada się po siedmiu latach..."

Emily Giffin i jej kolejny bestseller "Siedem lat później" podobnie jak "Dziecioodporna" natychmiast do mnie trafiły. Słoneczne, choć wietrzne niedzielne popołudnie w ogrodzie, na ławce pod jabłonią w towarzystwie kota, dobrej książki i mojego autorskiego koktajlu na miarę Cosmopolitan, czyli pełen relaks.

Koktajl żurawinowo-mandarynkowy
Składniki:
2 miarki nalewki mandarynkowej lub wódki mandarynkowej
1 miarka likieru maraschino
2 miarki soku żurawinowego

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy w shakerze z kostkami lodu i przelewamy do kieliszka. Dekorujemy plasterkiem pomarańczy i świeżym kwiatem.



Mandarynkówka

Moi rodzice specjalizują się z domowej roboty nalewkach. Jeżynówki, malinówki, jarzębinówki, aptekarskie, dereniówki, ratafie, cytrynówki, miętówki, z czarnego bzu, śliwowice, kakaowe i tak w nieskończoność. W każdym pokoju w każdym rogu stoi wielki gąsior z nastawionym specjałem. Lubię u nich wizyty nastawione na degustację :)
Raz zrobiłam jeżynówkę z przemrożonych owoców zbieranych po pierwszych przymrozkach. Choć był to czysty litr spirytusu i owoce z cukrem bez dodatku wody, była tak łagodna w smaku i słodziutka jak syrop malinowy, który dodajemy do herbaty. Przemrożone owoce nadały nalewce odrobinę posmaku wędzonej śliwki.
Tej zimy nastawiłam mandarynkówkę. Stała tak po dziś dzień, aż ją wreszcie przefiltrowałam. Choć na dobrą sprawę mandarynkówka jest już dobra po tygodniu. Mandarynki do tej nalewki muszą być koniecznie sprawdzone. Słodkie i bez żadnej pestki. Inaczej wszystko szlag i nasza mandarynkówka będzie gorzka niczym piołun! Mandarynkówkę można pić bez domieszek z malutkich kieliszków do wódki lub likieru, ale ja dodaję ją chętnie do drinków, a także do marynat do mięs, vinegretów i risotto.

Mandarynkówka
Składniki:
pół litra spirytusu
szklanka cukru
kilogram mandarynek
szklanka wody oligoceńskiej
filtry do ekspresu

Mandarynki obieramy ze skórek. Dzielimy na cząstki. Staramy się usunąć także jak najwięcej białych nitek z błonek. Jeśli część zostanie, naszej nalewce nic nie grozi.  W garnuszku nastawiamy na małym ogniu cząstki mandarynek z wodą i cukrem. Podgrzewamy do momentu, aż cukier się rozpuści. Nie gotujemy. Studzimy. Zalewamy wszystko spirytusem i przelewamy do karafek, butelek z szerokim gwintem lub słoików. Zakręcamy i odstawiamy na minimum tydzień. Po tym czasie przecedzamy nalewkę przez filtry do ekspresu.

środa, 6 kwietnia 2011

Babka jogurtowo-pomarańczowa

Bardzo proste ciasto dla początkujących, bez użycia miksera i zbędnych zabiegów, wystarczy wymieszać wszystkie składniki. Ja oczywiście musiałam sobie utrudnić i zapomniałam dodać tym razem do ciasta cukru. Przypomniało mi się, jak było już w piecu. Przeczytajcie, jak z tego wybrnęłam...

Babka jogurtowo-pomarańczowa
1 mały (do 200 g) kubeczek jogurtu naturalnego
1 kubeczek zwykłej mąki
2 kubeczki mąki krupczatki
2 i 1/2 kubeczka cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
3 jaja
1 kubeczek oleju roślinnego
2 pomarańcze

Kubeczek po jogurcie wykorzystuje się do odmierzenia reszty składników.

Zmieszaj mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaj resztę składników i wymieszaj łyżką lub rózgą na gładką masę. Pomarańcze wyfiletuj i pokrój w kostkę. Dodaj do ciasta i delikatnie wymieszaj. Przełóż do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 30 minut. Sprawdź patyczkiem, czy ciasto nie przykleja się do niego. W razie konieczności piecz ciasto jeszcze trochę dłużej, aż wyjęty patyczek będzie suchy. Można polukrować i posypać płatkami migdałów. Do lukru użyj soku z wyciśniętej pomarańczy i cukru pudru.

Jeśli zdarzy Ci się zapomnieć o dodaniu cukru do ciasta, tak jak mi :), a ciasto należy do tych puszystych (nie jest kruche), możesz naszprycować ciasto syropem. Po upieczeniu ponakłuwaj gęsto i głęboko ciasto patyczkiem. Przygotuj syrop. Zagotuj sok z jednej pomarańczy z 4-5 łyżkami cukru, aż cukier się rozpuści, ciągle mieszając na wolnym ogniu. Polewaj ciasto syropem powolutku, małą łyżeczką i czekaj, aż syrop wsiąknie w ciasto. Nie musisz specjalnie czekać, aż ciasto, czy syrop ostygną. Ciasto dzięki cząstkom pomarańczy i szprycowaniu bardzo zyskało na wilgotności.

Sałatka z pomidorów, oliwek i sera z pikantnym jogurtem

Dziś kolacja w wersji light. Ale w głębi duszy wiedziałam, że po kolacji zabiorę się za pieczenie ciasta. Ta myśl prześladowała mnie od rana.
Sałata jest bardzo prosta i przewidywalna. Jej ciekawość polega na przyprawach do sosu jogurtowego lub jak kto woli majonezu. Według oryginalnego włoskiego przepisu sałatka jest podawana z "pikantnym majonezem", jednak ja postawiłam na jogurt i myślę, że dużo lepiej pasował do tej lekkiej sałaty.

Sałatka z pomidorów, oliwek i sera z pikantnym jogurtem

Składniki na 2 osoby:
mała główka porwanej palcami sałaty
4 łyżki przepołowionych czarnych oliwek
2 pokrojone w kostkę pomidory
100 g sera pokrojonego w kostkę (może być gouda lub mozarella)
2 garście liści bazylii

Sos:
mały jogurt naturalny
sok z połowy cytryny
szczypta chili
szczypta kurkumy
mielony lub roztarty kminek

Składniki na sałatę mieszamy. Składniki sosu łączymy osobno. Sałatę podajemy np. na grilowanej polencie, waflach ryżowych, grzankach, polaną piknatnym jogurtem. Smacznego!

niedziela, 3 kwietnia 2011

Polędwica z grila po balijsku + wieprzowina po meksykańsku

Ogłaszam, że seson grilowy został rozpoczęty! Słoneczko przygrzewało tak mocno, że można było położyć się na leżaczku z książką w jednej i drinkiem z palemką w drugiej ręce. A z boku piekło się mięsko na grilu.

Polędwica z grila po balijsku
Na 1 osobę: 150 g poledwicy wieprzowej,
Bejca: 50 g jogurtu naturalnego,
łyżeczka sosu sojowego,
mała cebula - może byc dymka,
łyżeczka  przyprawy typu 5 smaków,
sól,
cukier

Najpierw przygotowjemy bejcę: obieramy dymkę i siekamy. Dodajemy pozostałe składniki oraz przyprawy i dokładnie mieszamy. Mięso kroimy w dużą kostkę, mieszamy z marynatą i odstawiamy w chłodne miejsce na pół godziny. Mięso nabijamy na patyczki i układamy na aluminiowej tacce. Grilujemy ok 5 minut z każdej strony. Podajemy z tapenadą z pomidorów. 


Wieprzowina po meksykańsku
Na jedną osobę: 200 g schabu
Bejca: pół łyżeczki sproszkowanego chili,
łyżeczka soku z limonki,
30 g oleju,
3 ząbki czosnku,
sól,
pieprz

Mięso dzielimy na kotlety, które zbijamy dłonią. Z podanych składników przygotowujemy bejcę: czosnek drobno siekamy, mieszamy z olejem i przyprawami. Kotlety smarujemy z obu stron bejcą i odstawiamy w chłodne miejsce przynajmniej na pół godziny. Grilujemy po 15 minut z każdej strony, smarując resztkami bejcy. Podajemy z sosem BBQ, sosem guacamole lub sałatką z różnokolorowej fasoli.

sobota, 2 kwietnia 2011

Babeczki bananowo-daktylowe

Był Dzień Muffina. Przepadł. Nie miałam chwili, aby coś upiec. Ale dziś za to się odkułam. Zrobiłam pachnące babeczki bananowo-daktylowe, polane mleczną czekoladą. Sama słodycz na sobotnie popołudnie. Babeczki są wilgotne w środku z chrupiącą skorupką na zewnątrz. Od Margarytki podpatrzyłam fajny przepis na babeczki z mąki krupczatki i po modyfikacjach mój przepis wygląda następująco:
Babeczki bananowo-daktylowe
Składniki na 16 małych babeczek:
1,5 szklanki mąki krupczatki
1/4 szkl. brązowego cukru
łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 szkl. oleju
1 jajko
1/2 szkl. mleka
1/4 szklanki mocnego espresso
1 banan pokrojony w kostkę
10 pokrojonych daktyli bez pestek
Polewa:
tabliczka mlecznej czokolady + 2 łyżki słodkiej śmietanki
Przesianą mąkę, cukier, jajko, proszek do pieczenia, mleko, kawę zmiksować do połączenia składników. Dodać olej, banany, daktyle i zmieszać mikserem na najniższych obrotach. Masą napełniać foremki do babeczek wyłożone papilotkami do 2/3 wysokości.
Wstawić do nagrzanego piekarnika (180 stopni) i piec około15-20 minut. Po tym czasie sprawdzić patyczkiem każdą babeczkę, czy jest upieczona. Jeśli wyciągniemy suchy patyczek, znaczy że już czas wyciągnąć foremki z piekarnika! Czekoladę połamać,  roztopić ze śmietanką w mikrofalówce lub na parze, dokładnie wymieszać i polać nią babeczki. Smacznego!

Pizza z mozarellą

"Jej twórca został zapomniany, ale prawdopodobnie nie był nim Włoch, lecz Grek. Właśnie na starożytnej greckiej ziemi wypiekano płaskie placki posmarowane oliwą i posypane ziołami. Później powędrowały one na "italski but", gdzie z czasem nabrały nowego smaku. Zaczęły przypominać znaną dziś pizzę, gdy do Włoch z dalekiego Meksyku przywieziono pomo d'oro, czyli złote jabłka. Pomidory stały się podstawowym składnikiem pizzy. Także tej najbardziej znanej - pizza margherita. Oprócz wybornego smaku ma ona także ciekawą historię. Otóż jej kariera zaczęła się pod koniec XIX w. Wtedy do Neapolu zawitała królowa Małgorzata Sabaudzka wraz z mężem Hubertem I. Na jej cześć kucharz i piekarz Raffaele Esposito przyrządził płaski placek drożdżowy z czerwonymi pomidorami, białym serem mozarella i zielonymi listkami bazylii. Kolory tych składników miały symbolizować narodowe barwy włoskie. Dziś trzykolorowa pizza wypiekana jest w całej Europie, choć najlepszą można zjeść niezmiennie od ponad wieku w Neapolu. Na całym świecie podaje się niezliczone gatunki pizzy, a liczbę składników i ich kombinacji ogranicza tylko wyobraźnia kucharzy. Jednak w Włoszech panuje porządek. Pizza alla napoletana składa się z pomidorów, mozarelli, anchois i oregano. Pizza marinara to fantastyczne połączenie pomidorów, ząbków czosnku, małży i oregano. Pizza spinacci pokryta jest świeżymi liśćmi szpinaku i plasterkami czosnku. Najpopularniejszy wypiek rzymski wypełnia się pomidorami, mozarellą, oregano i anchois, natomiast odmiana sycylijska zawiera pomidory, mozarellę, duszoną na oliwie paprykę, plasterki salami i pieczarek. Jest jeszcze calzone, w której placek (składany na pół i zlepiony na brzegach jak pieróg) wypełnia się takimi smakołykami jak szynka, mozarella, oragano"*

Pizza z mozarellą
Składniki na 2 pizze (30 cm)
2 mozarelle z wody, pokrojone na plasterki
liście bazylii
4 plastry szynki pokrojone w paseczki
Ciasto na pizzę:
4 łyżeczki drożdży w proszku (14 g)
łyżeczka soli
5 szklanek zwykłej mąki
2 szklanki ciepłej wody
2 łyżki oliwy
Sos pomidorowy:
2 łyżki oliwy
2 małe drobno posiekane cebule
4 wyciśnięte ząbki czosnku
400 g krojonych pomidorów z puszki
2 łyżeczki białego cukru
2 łyżeczki świeżego oregano

Zrób ciasto do pizzy. W misce wymieszaj dobrze drożdże, sól i przesianą mąkę. Stopniowo dolej wodę z oliwą. Wyrabiaj mikserem ok 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne i gładkie. Przykryj miskę lnianą ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na ok. 30 min, aż wyrośnie i dwukrotnie zwiększy swoją objętość.
Gdy ciasto nam rośnie zrób sos. Na patelni podgrzej oliwę, podsmaż cebulę na małym ogniu. Dodaj czosnek, pomidory, cukier i oregano. Gotuj na małym ogniu, bez pokrywki, przez ok. 15 min, aż sos zgęstnieje. Co jakiś czas trzeba mieszać.
Rozgrzej piekarnik do 200 stopni.
Ugnieć ciasto rękami, wyrabiaj je lekko na oprószonym mąką blacie, aż stanie się gładkie. Podziel na 2 części, rozwałkuj i połóż na blaszce do pieczenia oprószonej mąką.
Na ciasto rozłóż równomiernie sos, niekoniecznie cały. Raczej cieniutką warstwę. Rozłóż mozarellę i szynkę. Piecz w temperaturze 200 stopni ok. 20-25 minut, aż ciasto się przyrumieni na złoto. Ja piekłam w termoobiegu. Każdy piekarnik jest inny, więc trzeba sprawdzać, kiedy ciasto już nie jest surowe i uważać, by góra się nie spaliła. Przed podaniem posyp bazylią. Podałam z białym wytrawnym winem. Choć do pizzy raczej podaje się czerwone, mi smak białego łagodnie komponował się z delikatnym ciastem.

Wino Mesa De Mundo White z Chile
Białe wytrawne stołowe wino oddające w pełni walory chilijskiej przyrody. Ma świeży charakter z nutami dzikich roślin i minerałów. W posmaku długo utrzymujący się agrestowy akcent.
* Źródło : Kuchnia włoska. Podróże kulinarne.