czwartek, 8 grudnia 2011

Zupa krem dyniowo-marchewkowy


Ponieważ zbliżają się Święta, musiałam zwolnić zamrażarkę z nadmiaru dyni. Nie do końca miałam ochotę na zupę dyniową, dlatego postanowiłam, że przeważy smak marchewki. Wyszła bardzo lekka, delikatna w smaku i zdrowa zupa. Prosta bez udziwnień.
Zupa dyniowo-marchewkowa
Składniki na 6 porcji:
2 łyżki oliwy
mały por
pół małej główki selera
mały korzeń pietruszki
4 marchewki
pół kg mrożonej dyni w kawałkach
kilka ziaren ziela angielskiego
2 listki bobkowe
kilka ziarenek pieprzu
po pół łyzeczki suszonego lubczyku i rozmarynu
   sól
posiekany koperek

Na oliwie podsmażamy ok 7 minut pokrojone w kostkę warzywa: pora, marchewkę, seler oraz pietruszkę. Zalewamy wodą, dodajemy przyprawy i zagotowujemy. Dodajemy mrożoną dynię i gotujemy do miękkości. Odstawiamy z ognia, lekko studzimy i blendujemy. Możemy podawać z kwaśną lub słodką smietaną lub jogurtem i koperkiem.

Parówki w cieście drożdżowym ala hot dogi

Tak jak pisałam wcześniej, mieliśmy kilka fast foodowych dni. Po hamburgerach i pizzy przyszła kolej na hot dogi. Nie są pracochłonne. Uważam, że to idealne danie na imprezę, jako przekąska do piwa. Można przygotować je wcześniej i jeść na zimno, lub przygotować na blaszce, aby sobie ciasto wyrosło i zapiec, jak już będziecie w komplecie. Do tego serwujemy musztardę, ketchup lub ulubiony sosik.
Pamiętajmy, że dobre parówki, to takie które mają min 75% mięsa, nie mają w składzie tzw. MOM (mięsa oddzielonego mechanicznie), czyli mielonych skórek, pazurków i kuperków. Czytajmy i pytajmy zatem o skład.

Parówki w cieście drożdżowym ala hot dogi
Składniki na ciasto na ok 10 parówek:
30 dag mąki pszennej
2 dag drożdży
1/2 łyżeczki soli
4 łyżki oleju
2/3 szklanki ciepłej wody
Do mąki dodajemy drożdże rozpuszczone w ciepłej wodzie, następnie sól i olej. Ciasto wyrabiamy mikserem z hakiem 5 minut i odkładamy przykryte na ok. pół godziny do wyrośnięcia.
Po wyrośnięciu ciasto wykładamy na stolnicę, lekko podsypujemy mąką, zagniatamy kilka razy i wałkujemy. Wycinamy z ciasta kwadraty o grubości 3-4 mm i zawijamy w nie parówki.
Po zawinięciu układamy je na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i posypaną mąką. Pieczemy ok. 25 min. w 200 stopniach. Powinny się lekko zrumienić. Podawać z ketchupem lub z sosem czosnkowym.

Domowy hamburger

  Ostatnio w naszym domku gościło trochę domowego fast foodu, a właściwie slow foodu, bo trzeba jednak poświęcić mu trochę czasu. Muszę najeść się takich rarytasów na zapas, bo za jakieś 3 tygodnie obejmie mnie ścisła dieta matki karmiącej.
Hamburger w wersji klasycznej ala Burger King, dla mnie idealnej. Bułki oczywiście z własnego wypieku. Można zrobić ich więcej, bo pasują nawet do dżemu i przynajmniej przez dwa dni są świeże. Do hamburgerów możecie użyć też bułek z tego przepisu. Co, kto woli.

Domowy hamburger
Składniki na 5 sztuk:
30 dag mięsa wołowego mielonego
sól, pieprz
oliwa
liście sałaty
plasterki pomidora
cebula pokrojona w krążki
plasterki ogórka konserwowego
majonez
musztarda

Składniki na bułki (z przepisu wychodzi ok 9 bułek):
3 szkl. mąki pszennej
25 gr świeżych drożdży
250 ml letniego mleka
2 łyżki roztopionego masła
1 jajo
1 łyżka cukru
pół łyżeczki soli
mleko do posmarowania bułek
siemie lniane do posypania

Drożdże zasypać łyżką cukru i zalać mlekiem, zostawić na kilka minut, aż zaczną się tworzyć pęcherzyki.
W większej misce wymieszać mąkę, sól, dodać roztrzepane jajo, zaczyn drożdżowy i masło, wyrobić mikserem z hakami ok 5 minut. Ciasto powinno być miękkie i gładkie. Pozostawić przykryte w ciepłym miejscu do wyrośnięcia ok. 60 min.
Po tym czasie odrywać po kawałku ciasta, obsypując dłonie mąką i formować kulki średnicy ok 6-7 cm. Bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pozostawić przykryte w ciepłe miejsce do napuszenia na ok. 30 min.
Przed pieczeniem bułeczki posmarować mlekiem  i posypać siemieniem lnianym.
Piec w rozgrzanym uprzednio piekarniku w temp. 180 st. C. ok. 20 min. Jeśli chcemy, aby byłki były złociste, należy posmarować je przed włożeniem do piekarnika roztrzepanym żółtkiem zamiast mleka.
Po upieczeniu wyłożyć na kratkę do przestudzenia.

Przygotowanie hamburgerów:
Do mięsa dolewamy ok 20 ml wody, mieszamy ręką i formujemy okrągłe hamburgery. Na patelni grilowej rozgrzewamy odrobinę oliwy i smażymy hamburgery, co jakiś czas przyklepując je łopatką, aby się nie wybrzuszały, a pozostały płaskie. Solimy i pieprzymy dopiero po usmażeniu.

Bułki przekrawamy na pół, smarujemy majonezem. Układamy kolejno sałatę, mięso, smarujemy musztardą, dalej ogórek, cebula, pomidor i gotowe :)

niedziela, 4 grudnia 2011

Szybki pudding ryżowy z orzechami i suszonymi śliwkami

Pyszne i zdrowe śniadanie w zaledwie 5 minut. Czy codziennie pamiętacie o tym, że śniadanie to podstawa? Mój pudding to dobry
i pyszny start w długi grudniowy dzień. Doda Wam energii i korzystnie wpłynie na układ trawienny.

Pudding ryżowy z orzechami i suszonymi śliwkami
Składniki:
1 szkl mleka 1,5%
1 szkl płatków ryżowych
5 suszonych posiekanych śliwek
garść orzechów laskowych
łyżeczka miodu
szczypta cynamonu

W rondelku zagotowujemy mleko. Dodajemy płatki ryżowe i gotujemy na małym ogniu 2-3 minuty, aż lekko zgestnieją. Dodajemy śliwki, orzechy, miód, cynamon i mieszamy. Smacznego!

Ziemniaki z serowo-pomidorowym farszem

Kto nie lubi ziemniaków? Zwłaszcza pieczonych? Ja uwielbiam pyry pod każdą postacią. Proponuję zrobić łatwe ziemniaki, które mogą stanowić kolację, przekąskę na imprezie albo dodatek do obiadu. Przepis na te ziemniaczki wypatrzyłam u Pyzy.
Ziemniaki z serowo-pomidorowym farszem
Składniki dla 2 osób na małą kolację:
5 sporych ziemniaków
100 g tartego żółtego sera
łyżka sosu sojowego
sól
małe pudełeczko sosu pomidorowego (ja zostawiam sobie często dobrze doprawione sosy z pizzerii), zamiennie mogą być 4 łyżki ketchupu zmieszane ze startym ząbkiem czosnku, bazylią, oregano, pieprzem, szczyptą cukru

Ziemniaki szorujemy i gotujemy w łupinkach 20 minut w osolonej wodzie. Gdy wystygną przekrawamy na płaskie połowy, wydrążamy widelcem środek, zostawiając 0,5 cm brzegi i układamy na blaszce. Miąższ rozgniatamy widelcem, mieszamy z serem, sosem sojowym i pomidorowym. Wypełniamy farszem ziemniaki i zapiekamy do 30 minut w temp. 200 stopni.

Sałatka gyros

Warstwowa sałatka gyrosowa nie wygląda szczególnie zachęcająco. Gdy zobaczyłam ją po raz pierwszy ładnych kilka lat temu na sylwestrowym stole, szczerze mnie odpychała. Wszyscy zachwycali się jej smakiem, ale ja nie dałam się namówić. Później spotykałyśmy się przy wielu okazjach i nadal omijałam ją szerokim łukiem. Raz jedyny, ten jedyny raz skosztowałam jej na urodzinach, na których właściwie nic poza tą sałatką nie podano i ... posmakowała mi. Od tej pory robię ją dla mnie i mojego męża, który ją uwielbia. Potrafi wciągnąć całą misę. Ale chyba nie postawiłabym jej na stole przed gośćmi, bo ciągle uważam, że bidaczka niewyjściowa jest. Mimo tego, szczerze i gorąco polecam, aby przygotować ją dla siebie.
Sałatka gyros
Składniki:
podwójna pierś kurczaka
własna przyprawa gyros (w moździerzu utłuc po pół łyżeczki zieren kolendry, gorczycy, cukru, papryki słodkiej, kozieradki, chili, tymianku, rozmarynu, cząbru, pieprz kolorowego, suszonych liści  selera oraz łyżeczkę soli)
olej
ketchup
majonez
puszka kukurydzy
papryka czerwona
4 ogórki kiszone lub konserwowe
1 cebula
mała kapusta pekińska

Kurczaka myjemy, osuszamy, kroimy w paseczki i obtaczamy w oliwie i przyprawie gyros. Grilujemy. Przekładamy do przezroczystej miski.  Pokrywamy równomiernie ketchupem,
a następnie majonezem. Na majonez wysypujemy odsączoną kukurydzę. Kolejna warstwa to pokrojona w kosteczkę papryka. Paprykę smarujemy majonezem, a na to kładziemy pokrojone ogórki oraz posiekaną cebulę. Polewamy ketchupem. Na samą górę nakładamy poszatkowaną kapustę pekińską. Sałatkę można przygotować dużo wcześniej. Należy ją nakładać, aby nabrać łyżkami wszystkie warstwy od dołu do góry i wymieszać dopiero na talerzu. Idealnym dodatkiem są do niej podpłomyki lub chlebki pita na ciepło. Smacznego!

Malinówka

Malinówka to dobra jesienno-zimowa naleweczka. Doskonała, gdy łapie nas przeziębienie. Wychylamy kieliszek i szybko pod kołderkę. Ja w tym roku nie skorzystam z jej właściwości, nawet nie skosztuję, ale za za 7-8 miesięcy przyjdzie mi nastawiać następną.

Malinówka
3/4 l malin
ok 0,4 l spirytusu
4 łyżki cukru

Maliny myjemy, wrzucamy do litrowego słoja, zasypujemy cukrem i zakręcamy. Odstawiamy w ciemne i chłodne miejsce na 1-2 dni. Po tym czasie zalewamy spirytusem do samej góry, zakręcamy i odstawiamy w ciemne miejsce przynajmniej na miesiąc. Ja nastawiam nalewkę latem, gdy malin jest pod dostatkiem i przypominam sobie o niej dopiero późną jesienią lub zimą, gdy zaczyna nas kręcić w nosie. Nalewkę należy przecedzić przez sitko, następnie dwukrotnie przez gazę lub lnianą czystą ściereczkę. Przechowujemy w karafce lub butelce. Odcedzone maliny można z powodzeniem użyć do herbaty.